MIŁEGO

DNIA

 

==============

 biuro od IX do VI czynne w środy

w godz. 10.00 - 13.00

 


nr konta ŚUTW

97 2030 0045 1110 0000 0140 6120 

 

 

 

 

 

2018

INAUGURACJA ROKU AKADEMICKIEGO 2018/2019


     12 października w sali teatralnej  ŚOK odbyła się piękna uroczystość inauguracji nowego roku akademickiegpo 2018/2019. Poprowadził ją znany z dobrego poczucia humoru i specyficznego, lekkiego stylu Piotr Bolek.

     Nasze świętowanie zaszczycili znamienici goście. Dodać trzeba, że w żadnym wypadku (moim zdaniem) nie należy tego faktu łączyć z trwającą kampanią wyborczą, bowiem zarówno pani Prezydent Beata Moskal - Słaniewska jak i pan Wicestarosta Zygmunt Worsa są, zgodnie z uchwałami Zarządu, "Przyjaciółmi Świdnickiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku" i są prawie na każdej uroczystości. Były też delegacje zaprzyjaźnionych instytucji i organizacji,  w tym z sąsiednich UTW.

     W czasie tegorocznej uroczystości tytuł "Przyjaciela Świdnickiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku" otrzymał pan Tomasz Kurzawa Prezes Zarządu MPK "Świdnica" Sp. z o.o.

      Pani Prezes ŚUTW Krystyna Lasek w swoim wystąpieniu przybliżyła działania a przede wszystkim ideę uniwersytetu, szczególnie ciepłe słowa kierując do "pierwszaków". Oni też poprzez złożenie ślubowania i odebranie legitymacji studenckich zostali włączenie w społeczność ŚUTW

     Po odśpiewaniu tradycyjnej pieści "Gaudeamus igitur" miał miejsce wykład inauguracyjny pt. Rozwijaj się póki sił i czasu" wygłoszony przez panią Jolantę Szwalbe. Skonstruowany w oparciu o cytaty, sentencje wieliu sławnych ludzi wykład, dostarczył wszystkim dużą porcję dobrego humoru.

     Po krótkich śpiewankach nastapiły życzenia i słodki poczęstunek.

 

A oto galeria zdjęć obrazująca to, co sie działo

 

 


50-LECIE TKKF

      6.10.ŚUTW został zaproszony wraz z innymi grupami współpracującymi z TKKF do wzięcia udziału w zawodach   sportowo sprawnościowych z okazji 50 lecia TKKF.

     Zawody odbyły się w piękną pogodną sobotę.  Jak zwykle atmosfera była wspaniała. Nasi aktywni zawodnicy wzięli udział w 6 konkurencjach, a było nas 9 osób.                                                            

Wszyscy spisali się na piątkę, w konkurencji "rzut beretem" zajęliśmy pierwsze miejsce.                            

     W zawodach wzięli udział: Halinka Borkusz, Basia Pietkiewicz, Zosia Łabęcka,Zosia Szumska, Wiesio Łabęcki, Zbyszek Szumski, Andrzej Jóżwiak, Mirka Piątek i nasza Prezes Krysia Lasek.      Zabawa była przednia atmosfera wspaniała za co serdecznie dziękujemy Prezesowi TKKF Markowi Maciejowskiemu,  życzymy jeszcze dużo wspaniałych lat TKKF i dalszych sukcesów.                                                                                                                                                                                                                             Mirka Piątek.

 


UHONOROWANIE KRYSTYNY LASEK PRZEZ RADĘ MIEJSKĄ W ŚWIDNICY

     

     Podczas sesji Rady Mejskiej w dniu 28.09.2018 r. miała miejsce bardzo miła, dla wszystkich członków Świdnickiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku, uroczystość. Rada Miejska w Świdnicy, jak stwierdziła pani prezydent Beata Moskal - Słaniewska, jednomyślnie przyjętą uchwałą nadała naszej Prezes - Krysi Lasek - wyróżnienie "Zasłużony dla Miasta". Nic więc dziwnego, że sala obrad Rady Miejskiej w dużej mierze była wypełniona przez  słuchaczy ŚUTW, którzy przyszli dzielić wraz Krysią jej radość.

     Najważniejsza jednak była Ona i powód, dla którego tam się znalazła, czyli jej działalność, a znając Krysię można powiedzieć: jej działalność czyli jej życie. Bo to ciągle świeża i nigdy nie słabnąca pasja działania na rzecz innych, zwłaszcza seniorów sprawiła, że tak wiele dobra się zadziało, że tak wiele osób ma jej tak wiele do zawdzięczenia.

     Dla nas -  byłych, aktualnych i  przyszłych członków Świdnickiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku -  wymiar działaności Krysi jest bardzo jednoznaczny: to dzięki niej i innym zapaleńcom przed 11 laty powstało nasze stowarzyszenie. Jeśli pomyśli się ile ludzi radośniej i godniej przeżywa swój wiek senioralny, odkrywa i realizuje swoje pasje, ile mniej jest samotności, a ile więcej pięknych chwil, to to wszystko warte jest więcej niż nawet to zaszczytne uhonorowanie. Ale nie mogło ono być niedocenione!

     Pani Joanna Gadzińska w wygłoszonej laudacji przybliżyła zebranym także inne pola działalności Krystyny. Sądzę, że w niejednej głowie pojawiło się pytanie; "skąd Krysia ma tyle sił". Moja odpowiedź jest banalna; Po prostu ma! Już z takim "zafiksowaniem" (oczywiście pozytywnym) się urodziła. I tyle!

     Krysia oczywiście, z typową dla siebie skromnością, co zreszta podkresliła pani Prezydent, dedykowała to wyróżnienie wszystkim członkom ŚUTW, chociaż my i tak wiemy swoje.

 

     Podsumowując: Krysiu jesteś wielka! Gratulujemy i z serca dziękujemy!

 

 ==========================================

Póżniej Krysia poprosiła o zamieszczenie jej podziekowania, co niniejszym ( w całości) czynię:

=======

    Najpiękniejszej chwili w życiu nie przewidywałam, bo zaplanował ją ktoś inny- Basia i ....., pięknie dziękuję!
  Goethe ujął to tak:
"TRWAJ CHWILO, JESTEŚ  PIĘKNA!".

      Powoli dociera do mnie to, co się wydarzyło w piątek 28 września 2018r
Bardzo, bardzo serdecznie dziękuję za ciepłe, życzliwe słowa i wszystkie inne przejawy sympatii. Szczególnie dziękuję koleżankom i kolegom obecnym na uroczystości  w Urzędzie Miasta, tak liczna obecność osób bliskich mojemu sercu- Grupo teatralna "UTWorki" jesteście niesamowici!- utrwalona nie tylko na fotografii, pozostanie w mej serdecznej pamięci na zawsze.

  Janeczku, Wandziu- Wasze słowa pisane trafią do mojego albumu rodzinnego.
  Obiecuję sobie, że nie będę nosić koszyczka z dziurawym dnem aby nie zgubić wszystkich słów sympatii,
i uznania, zapamiętam je. Będą ocieplać zwykłą codzienność przedłużając radość bycia razem.


Z serdecznością Krysia Lasek.

 


 

KOLEJNY SUKCES  UTWorków  W WARSZAWIE

 

Okiem Teresy – subiektywna relacja z wyjazdu do Warszawy
na XI Juwenalia III Wieku 2018.


    Pamiętam, jakby to było wczoraj ..., a to już rok z zakładką. Budowlana, busik, nieprzyjemny kierowca, żar lejący się z nieba. Jechaliśmy do stolicy zaznaczyć swoje istnienie, a wróciliśmy jako zwycięzcy.
    A dzisiaj?
Wsiadamy do wygodnego autobusu (dzięki Panie Prezesie), pogoda sprzyjająca, sympatyczny człowiek uśmiechający się znad kierownicy. Miny mamy tęgie, brwi ściągnięte, a w oczach ... pożądanie. Rozglądam się po moich koleżankach i widzę, że każda marzy o tym samym – o Grand Prix – o jego barach, smukłej sylwetce, wyraźnie zarysowanym podbródku. Choćby go musnąć, pogłaskać, przytulić, a najlepiej posiąść na własność: „Mój ci, mój” niejedna chciałaby zakrzyknąć za Danusią Jurandówną.
    Czujemy brzemię odpowiedzialności, wsiadło z nami, rozpełzło po autobusie i wypełnia każdy wolny kącik. Czy damy radę? Oczywiście! Nie mam co do tego żadnych wątpliwości! Jesteśmy silni duchem i ciałem! Co tam ciśnienie, stawy, czy inne przypadłości. Nie pamiętamy o nich, bo zostały       w Świdnicy!
    Podróż upływa w miłej atmosferze. Z każdej strony słychać uprzejmości: „Może kabanosika, jajeczko, ciasteczko?” Od czasu do czasu ktoś udaje się na koniec autobusu, gdzie rozsiadłam się wygodnie i wygłaszam krótkie lub dłuższe oracje na temat konieczności poprawy dykcji, ruchu scenicznego lub mimiki. W tak zwanym międzyczasie zatrzymujemy się na kawę, zupę (pyszny żurek) i inne specjały kuchni przydrożnej.
    I już Warszawa! Po prostu jest!
Udajemy się do hotelu „Atos” na Mokotowie. Opinie na temat tej noclegowni nie były zbyt pozytywne, ale okazuje się, że nie jest tak źle. Zakwaterowanie przebiega sprawnie, pokoje 2-, 3- osobowe, w miarę czysto, dla nikogo tym razem nie brakuje miejsca. Szybki prysznic i ruszamy na podbój stolicy. Kierowca zawozi nas na Stare Miasto i tam porzuca, bo kończy mu się czas przeznaczony na podróżowanie. Dalej wędrujemy pod przewodnictwem Ewy O. i Irenki. Podziwiamy Zamek Królewski, fotografujemy się pod Kolumną Zygmunta III Wazy, kościołem Jezuitów z najwyższą na Starówce wieżą. Rozczarowują nas Kamienne Schodki, ale poprawiamy sobie humor śpiewając piosenki o Warszawie. Niestety, deszcz pogania nas coraz bardziej. Jeszcze mury miejskie z barbakanem, małe mieszkanko na Mariensztacie, Piwna , precle na Nowym Świecie i... poszukiwanie odpowiedniego środka lokomocji, żeby dostać się do hotelu. Udaje nam się nawet nawiązać bliski kontakt z radiowozem i przystojnymi funkcjonariuszami. Niestety, pojazd stanowczo za mały na tak liczną grupę. W końcu - po krótkim biegu – dopadamy 116, który ma dowieźć nas na miejsce spoczynku (na szczęście jeszcze nie wiecznego!) Przez prawie całą trasę próbujemy odnaleźć się wśród nieznanej technologii (kasowniki obsługiwane kartą płatniczą), ustalamy kto bez biletu, kto z ulgowym itp. i miotamy się bezradnie po autobusie. Z pewnością powstanie o tym jakaś etiuda teatralna! Ale cóż – Jak przygoda to tylko w Warszawie!
    Noc mija chyba spokojnie. W każdym razie obsługa nie podawała do publicznej wiadomości informacji o awanturujących się świdniczanach.
Długaśna kolejka po śniadanie pozbawia niektórych apetytu, ale przecież i tak mamy żołądki wypełnione tremą i stresem. Po posiłku króciutka próba na korytarzu, ostatnie uwagi i wyjazd na Złotą do Palladium. A tam?!
    Głośno, radośnie, kolorowo! Atmosfera jak na pikniku. Część z nas rozsiada się na wygodnych kanapach i zaczyna drzemać (ciekawe , co robili       w nocy?), część ogląda występy innych grup, Tadeusz intensywnie poszukuje krzeseł, które mają udawać trony królewskie. Pan techniczny nie może się nadziwić, że tacy wybredni jesteśmy i żadne siedziska nam nie odpowiadają.        W końcu udaje się! Wszystko przygotowane. Przemiła wolontariuszka Ania nieśmiało głaszcząc mnie po ręce powtarza: „Będzie dobrze, będzie dobrze, nawet jak się coś nie uda”
    I poszło! Zapowiedź, występ, dyplom, podziękowanie i już po wszystkim! Jak to? Dlaczego? Tyle przygotowań, emocji, nerwów ... i już? Trzeba zabierać dekoracje, bo czeka następna grupa, posprzątać scenę (debiut Violetki) i złapać głęboki oddech.
    Pojawia się Oskar Hamerski, aktor Teatru Narodowego w Warszawie, świdniczanin, zaprzyjaźniony z naszą grupą. Przyjechał do Palladium specjalnie, żeby nas obejrzeć, wyściskać i pochwalić. To bardzo mile i sprawiło nam dużo radości.
    I co dalej z tak nerwowo rozpoczętym dniem?
Podziwiamy grupy tańczące, z lekką zazdrością patrzymy na przepiękne stroje   i smukłe sylwetki. Śmiejemy się z występów kabaretowych i z mocą oklaskujemy Janeczkę i Marysię występujące w ”Kotusiu”. O 15:00 przyjeżdża pan Sebastian (nasz miły kierowca), zabiera rekwizyty i tych, którzy muszą zalegnąć w hotelowych pieleszach. Reszta rusza w miasto – Złote Tarasy, Galeria Mokotów, Plac Unii City Shopping  i te klimaty. Wieczorem okazuje się, że roczne oszczędności emeryckie zmaterializowały się w torebkach od Gucciego, sukienkach od Valentino, swetrach od Isabel Marant i mokasynach od Tod’sa. A co! Kto bogatemu zabroni!
    Tego dnia odbywa się jeszcze koncert Skaldów, ale niewiele udaje nam się zobaczyć i usłyszeć, bo z różnych przyczyn (niekoniecznie od nas zależnych) trzeba wracać do hotelu.
    Wtorek rozpoczyna się znacznie spokojniej. Śniadanie bez pośpiechu, poranna kawka, bilety autobusowe kupione w kiosku i bezstresowy dojazd do Palladium. Co prawda zgubiliśmy dwie osoby, ale były na tyle samodzielne, że się odnalazły. Później już tylko same przyjemności – oglądanie przedstawień (niektóre naprawdę na wysokim poziomie), podziwianie tancerzy, jedzenie obiadu (olbrzymie kotlety schabowe!), popołudniowa kawa w Green Caffe Nero na Chmielnej i ... oczekiwanie na wyniki (trochę nerwowe).
    Nadchodzi wreszcie 15:00. Pan Bartek Włodkowski zapowiada występ niebanalnego artysty Rudiego Schuberta. Rozpoczynają się śpiewy indywidualne, chóralne, tańce grupowe, pojedyncze. Oj, dzieje się, dzieje. Wesoło przytupujemy do rytmu, ale tak naprawdę to z niepokojem czekamy na ogłoszenie wyników. O 17:00 musimy wyjechać ze stolicy! Kierowca czeka na sygnał, a my na protokół. Wreszcie rozpoczyna się odczytywanie. Liczymy na wyróżnienie lub trzecia nagrodę. Czy spełnią się nasze oczekiwania?!
    Proza, poezja, tańce, chóry – scena powoli wypełnia się szczęśliwcami.   A gdzie teatr? Wreszcie jest! Wyróżnienia – nie ma nas! Trzecie miejsce – nic, drugie – to samo. Czas się zbierać! I nagle słyszymy I miejsce ex aequo  Tarnowskie Góry i ... Świdnica.
    Takiego wrzasku to dawno ten teatr nie słyszał! Co by nie mówić o naszych talentach, to jedno nie ulega wątpliwości – mamy moc w gardłach!
    Znowu z tarczą! Radość ogromna! Jesteśmy szczęśliwi! Jak na skrzydłach biegniemy do autobusu i ruszamy do domu. Po drodze raczymy się nalewkami od Ruci. To one pomagają nam troszkę opanować emocje.
    Juwenalia III Wieku to czas wyjątkowy. Ogromna impreza (3,5 tysiąca uczestników) gromadząca pozytywnie zakręconych seniorów. Na każdym kroku słychać śpiew, śmiech, okrzyki, widać tańczących. Nie ma rozmów o chorobach, narzekania na ciasnotę, niewygodę, za to jest ogrom radości i dobrej energii. Nawet obiad z laptopa, spożywany na schodach, smakuje doskonale.A ta młodość w postaci wolontariuszy! Zawsze uśmiechnięci, cierpliwi, życzliwi, gotowi do pomocy. Tej atmosfery nie da się przekazać słowami. Tam po prostu trzeba być. Te niezwykłe dni na długo zostaną w naszej pamięci.
    Dziękuję wszystkim, którzy pracowali na nasz sukces i tym, którzy pomogli nam ten wyjazd zrealizować. Nie wiem ,czy jeszcze kiedyś pojedziemy na Juwenalia, ale na pewno dobrze zaznaczyliśmy w Warszawie swoją obecność i zostawiliśmy tam cząstkę siebie.
    
    
     Z pozdrowieniem teatralnym
     
     Teresa Cora (opiekun grupy)

 


ŚWIDNICKI UTW DLA ŚWIDNICKIEGO MPK - 30.06.2018

 

     Z okazji zakupu i wprowadzenia do użytkowania nowych autobusów Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne „Świdnica”  zaprosiło mieszkańców Świdnicy na organizowany z tej okazji w sobotę 30 czerwca  na terenie zajezdni MPK piknik.Z przykrością należy odnotować fakt, że mimo wielu zapewne działań organizacyjnych (których ciągle trzeba się uczyć), zaproszeni nie do to ....

     W programie artystycznym wystąpiła grupa teatralna UTWorki przedstawiając 2 skecze związane właśnie z jeżdżeniem komunikacją miejską.

    Sądzę, że jednak najmocniejszym punktem był występ Jesiennej Gamy. Zespół zagrał i zaśpiewał wiele fantastycznych piosenek, które dosłownie poruszyły publiczność, (spontaniczne tańce, gibanie się itp). Dodam tylko, że Jesienna Gama z przyjemnością wsparła UTWorki w ich staraniach o pozyskanie sponsora ich wyjazdu na Juwenalia w Warszawie. Łączy nas przecież UTW i zamiłowanie do artystyczny działań.

 

 

 


UNIWERSJADA 2018 -  05.06.2018

 

     W dniu 05.062018 odbyła się jak coroczna Senioriada w Ząbkowicach, w której udział wzięło 7 Uniwersytetów Trzeciego Wieku. 

      Z naszego U.T.W udział wzięła 9 osobowa grupa zawodników. Zawodnicy brali udział w 8 konkurencjach.  Pierwsze miejsce w spartakiadzie zajęli zawodnicy z U.T.W Żarowa jak co roku.  Nasza załoga zajęła zaszczytne czwarte miejsce.   Za najlepszą technikę w konkurencji bieg z kijkami został odznaczony DYPLOMEM nasz zawodnik Józef Szykierski.

 

 


O  ZDROWIU  SENIORA  w Pałacu i Parku w Morawie -  04.06.2018

      Wieś Morawa k/ Strzegomia a w niej dominujący neoklasycystyczny pałacyk z połowy XIX wieku gościł w dniach 4-6 czerwca 2018r. grupę 40 seniorów. Zespół pałacowo- parkowy został wpisany do rejestru zabytków, dzisiaj  należy do Fundacji Pałac i Park Morawa. W tak pięknych okolicznościach przyrody realizowany był projekt Świdnickiego UTW pt.”ABC zdrowia seniora”współfinansowany przez Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego.
       Autorką projektu i koordynatorem zadania jest nasza prezes Krystyna Lasek. Podczas pobytu w Morawie wysłuchaliśmy trzech wykładów:

  • Agnieszki Żak „Wspieraj swój mózg i odmładzaj się każdego dnia”,
  • Bogusławy Ułanowicz-Pęcherczyk „Spotkanie z  dobrostanem”,
  • Doroty Werner „ Samotność a depresja u seniora”.

     Odbyliśmy również 4 zajęcia warsztatowe: kulinarne, z muzykoterapii, reminiscencji,  śmiechoterapii oraz zajęcia praktyczne z Nordic  walking i Slow jogging z miniwykładem nt.Terapii czaszkowo-krzyżowej. Tematy wykładów i warsztatów były starannie dobrane  i spełniły nasze oczekiwania.

     Pani baronowa Melitta Sallai przewodnicząca Rady Fundacji, córka dawnych właścicieli pałacu, wiekowa dama, niezwykle przyjazna i sympatyczna kobieta,  na spotkaniu opowiedziała nam historie swojego życia, mocno podkreślając swoje polskie obywatelstwo.

Była też dyskoteka seniora jako warsztaty  nadobowiązkowe. (prawie 100 %  aktywnej obecności). Wszystkie zajęcia cieszyły się dużym zainteresowaniem słuchaczy i odbywały się w miłej atmosferze.. Klimat tego miejsca sprawił, że było nam tam doskonale. Dobry stan pałacu, pokoje i ich wystrój, umeblowanie zachowane w dawnym stylu w części obiektu pozwoliły nam mieć wrażenie, że jesteśmy w minionej epoce. Czuliśmy się tam nadzwyczajnie. O

statniego dnia realizacji programu odwiedziła nas pani Ewa Maćków przedstawicielka Urzędu Marszałkowskiego, która wyraziła dobrą opinię o programie i miejscu jego realizacji.     Czas spędzony w Morawie upłynął nam szybko. Z żalem odjeżdżaliśmy. Mamy nadzieje, że jeszcze tam powrócimy.
     

      Dziękujemy Krysiu, za tak perfekcyjnie (jak zwykle) przygotowany program, za stworzenie miłej atmosfery i integracji grupy.

Wanda Karaśkiewicz.


 

III PRZEGLĄD ZESPOŁÓW SENIORALNYCH - 26.05.2018

     Świdnicki Ośrodek Kultury zaprasza na III Przegląd Twórczości Artystycznej Seniorów Świdnica 2018, który odbył się 26 maja na świdnickim Rynku.
      Patronatem honorowym przegląd objęli:
Prezydent Miasta Świdnicy – Beata Moskal-Słaniewska
Starosta Świdnicki – Piotr Fedorowicz
Wójt Gminy Świdnica – Teresa Mazurek

   Impreza tradycyjnie zaczęła się barwnym i rozśpiewanym korowodem, który był dopiero zapowiedzią co miało się dziać potem na scenie. A działo sie naprawdę wiele, seniorzy pokazali najwyższą klasę. Wszystkie występy były fantastyczne i bardzo serdecznie przyjęte przez publiczność. Oczywiście nie mogło zabraknęć seniorów ze Świdnickiego  Uniwersytetu Trzeciego  Wieku. Tak było tez i tym razem,  bowiem na scenie wystąpiła grupa teatralna UTWorki, prezenującsię jak zwykle świetnie. Niestety, z obiektywnych względów, nie mogła wystąpić "Jesienna Gama", ale może w przyszłym roku sie uda..

    Fakt jest jeden i bezsporny: seniorzy naprawdę potrafią!

J.S.

 


VIII PRZEGLĄD PIOSENKI UTW - 11.05.2018

 

     "Gdzie słyszysz śpiew tam idź..."  - ta znana maksyma Goethego urzeczywistniła się po raz 8. w dniu 11 maja br. kiedy to sala teatralna ŚOK wypełniła się ludźmi, zarówno tymi, którzy lubią śpiewać, jak i tymi, którzy lubią go słuchać. W tym dniu miała miejsce niesamowita impreza, a mianowicie VIII Przegląd Piosenki Uniwersytetów Trzeciego Wieku.

     Jak wiadomo, co roku jest inna myśl przewodnia imprezy, a  w tej edycji tematem były: "PIOSENKI LAT 60."   Trudno, a nawet niemożliwe było pokazanie bogactwa i różnorodności artystycznej tej dekady, tym bardziej, że zespoły miały do wykonania jedynie 3 piosenki. Ale i tak słuchacze z rozrzewnieniem mogli powspominać słuchając utworów Czerwonych Gitar, Haliny Kunickiej, Heleny Majdaniec, Elvisa Presley'a, Filipinek, Trubadurów, Karin Stanek i innych.

      W Przeglądzie udział wzięły uniwersytety i stowarzyszenia senioralne z Nowej Rudy, Żarowa, Oleśnicy, Obornik Śląskich, Wałbrzycha (2 zespoły), Ząbkowic, Świebodzic .. no i oczywiśce ze Świdnicy.

      Z satysfakcją i radością trzeba przyznać, że Świdnicki UTW, jako pomysłodawca i gospodarz imprezy wykazał po raz kolejny wysoki poziom organizacyjny. Mimo, że Przegląd trwał 2 i pół godziny, był poprowadzoby w dobrym tempie i fnantastycznie, a działo się to za sprawą absolutnie świetnej pary konferansjerów: Joli Mieszkalskiej i Piotra Bolka.

      Nie obyło się bez niespodzianki, a jej sprawczynią była pani Beata Moskal - Słaniewska -  Przezydent Miasta Świdnicy, która śpiewając ( z  małym wspomaganiem w postaci nagrania, a potem także  z dużym, w postaci śpiewającej całej sali) piosenkę Janusza Laskowskiego "Beata" i  wspomniała lata 60. i swoje przyjście na świat.

     Wszystkie wykonania spotkały się z bardzo ciepłym przyjęciem i  były nagradzane gromkimi oklaskami. Były okazje do śmiechu, do klaskania, gibania się, ale także zadumy a nawet uronienia łzy, jak to było przy niesamowitym wykonaniu przez chór z Oleśnicy "Listu do Matki" Violetty Villas.

     Po występach wszystkich zespołów pani Przes ŚUTW Krystyna Lasek podziękowała wszystkim za udział, za wspaniałą atmosferę, ale także, co jest rzeczywiście mocnego podkreślenia, wszystkim członkom zespołu organizacyjnego. Poproszeni na scenę kierownicy zespołów otrzymali z rak pani Prezes pamiątkowe statuetki.

      Na koniec, zgodnie z tradycją, miał miejsce finał, w którym opiekunowie zespołów i włączający sie w refren wszyscy słuchacze oddali hołd Jonaszowi Kofcie śpiewając przepięknie "Pamiętajcie o ogrodach". To było wspaniałe, niesamowite, poruszające! To był finał!

   

   Na zakończenie pragnę przytoczyć maile od kierowników zespołów i chórów:

 

"Dziękujemy Wam za te cudowne chwile! To są chwile, które wspominamy miesiącami a już można powiedzieć, że latami. Przyjeżdża się do Was jak do najwspanialszej rodziny - tak niesamowitą atmosferę stworzyliście! ...
Jeszcze raz dziękujemy za wszystkoooo!!!!"

                                                                                                          Iwona Wróbel  - Dyrygent chóru z Oleśnicy

 

"Jeszcze raz dziękuję za wspaniały czas, który mogliśmy spędzić razem. To był kolejny udany koncert...."

Ewa Skubisz -  Dyrygent chóru z Obornik Sląskich

 

Zapraszam do galerii zdjęć

 

 

Wszystkie zdjęcia ( zmożliwością pobrania,) oraz piosenka finałowa znajdują sie pod tym linkiem

https://www.dropbox.com/sh/yw3lg7ay3m0ootv/AABSA1c_8NxeDJc5Dr4n3yRva?dl=0

 


ŚWIĄTECZNY DAR "JESIENNEJ GAMY"  - 29.01.2018

 

     Ostatnie dni stycznia to taki czas, gdy jestemy wszyscy po wielu spotkaniach świątecznych, gdy już naśpiewaliśmy się kolęd i wręcz zaczynają one nas nudzić. To jednak nie dotyczy "Jesiennej Gamy" i tego niezwykłego spotkania jakie miało miejsce 29 stycznia w siedzibie Polskiego Stowarzyszenia na Rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną "Tęcza" w Świdnicy.  Pani Katarzyna Walczak  kierująca tą placówką zaprosiła nas  z koncedrtem bożonarodzeniowym. Nie muszę dodawać, że zaproszenie to przyjęliśmy jednomyslnie z ogromą radością, bowiem nasza wspólpraca zdążyła już się sprawdzić w czasie.

     Zaśpiewaliśmy spoto z naszego najnowszego repertuaru. Jak widać na załączonych zdjęciach, było wiele tańców, "gibania się" i innych żywiołowych form ekspresji, a to znaczy nie tylko, że  repertuar był dobrze dobrany, ale przede wszystkim to, że  połączyła nas przwdziwa radość, miłość. Nie mogło być inaczej, bo naprawdę dawaliśmy siebie, ale  też i my  sami zostaliśmy  hojnie obdarowani.

    Kiedy już się naśpiewaliśmy, a trzeba podkreślić gromkie włącznie się w śpiew ze strony podopiecznych i pracowników ośrodka, były przemiłe chwile podziękowań.

     Oprócz nas jako zespołu, specjalne podziękowania otrzymała nasza Lusia czyli Irenka Stefańska, zwana ciepło przez społeczność stowarzyszenia "naszą babcię Lusią". Irenka od pocżtku naszej współpracy bardzo zaangazowała się jako wolontariuszka i robi to z wielkim sercem.

 

      Potem był smakowity poczestunek (my też nie poszliśmy z pustymi rękami)  i już nie możemy doczekać się występu na letnim pikniku. Ale czas naprawdę szybko płynie

      Zdjęcia oddają tylko trochę z tego co się działo i z tej cydnej atmosfery

 


 

 SPOTKANIE ŚWIĄTECZNO-NOWOROCZNE 10.01.2018

 

       Tradycyjnie już na początku stycznia, członkowie ŚUTW spotykają się w klubie "Bolko", aby pobyć ze sobą  w atmosferze świąt Bożego Narodzenia. Urok i niezwykła magia tych świąt sprawiają, że z roku na rok jest coraz więcej uczestników -  w tym roku prawie 140 osób. Oprócz samego charakteru tych świąt, na tak liczną obecność ma wpływ, jak sądzę i jak mam nadzieję, szczególna atmosfera samego spotkania.

     Tworzy ją członkowie Zarządu, którzy z Prezes Krystyną Lasek i z Komisją  rewizyjną złożyli wszystkim serdeczne życzenia i wznieśli okolicznościowy toast. Oczywiście Zarząd zaprosił do współpracy wiele osób, które zadbały o urządzenie sali i stołów oraz o to, aby na tych stołach było pyszne ciasto i wszystko inne, co być powinno. Warte podkreślenia jest, jak wielu członków angażuje się w takie działania. Zresztą nic dziwnego, przecież jest to Nasz Uniwersytet.

     Tę atmosferę tworzyła również grupa teatralna UTWorki, która zaprezentowała piękne i wymowne przedstawienie. Bóg się rodzi, niezależnie i pomimo naszych gonitw, niepokojów, szarych codzienności. Nie jest On trudny do odnalezienia -  wystarczy inaczej spojrzeć na drugiego człowiek -  to, jak sądzę, główne przesłanie przedstawienia.

     Tę atmosferę kształtował też zespół wokalno - instrumentalny "Jesienna Gama", który otworzył spotkanie mały recitalem złożonym ze specjalnie dobranych utworów. Potem w czasie przerw na pogadanie (czasem bardzo trudne do opanowania - niestety) zespół prowadził wspólne kolędowanie. Trzeba przyznać, że niezależnie od tej przykrej uwagi, wszyscy spisali się bardzo dobrze tzn. nie  szczędzili gardeł ani serc  -  śpiewy były naprawdę piękne.

     To co się działo oddaje naprawdę świetne zdjęcia w wykonaniu Piotra Bolka (nie po raz pierwszy!) i moje  (takie sobie).

 

 

Wszystkie zdjęcia z możliwością pobrania są pod poniższym linkiem

https://www.dropbox.com/sh/7unp669oh6svtbw/AAAYXSNu27IYGB_eWYkPDMCqa?dl=0

 

Nasi partnerzy Strona główna Federacja Zarząd Aktualności Plan zajęć Wycieczki Liderzy Statut Kultura Sprawozdania
  •