MIŁEGO

DNIA

 

==============

 biuro od IX do VI czynne w środy

w godz. 10.00 - 13.00

 


nr konta ŚUTW

97 2030 0045 1110 0000 0140 6120 

 

 

 

 

 

Wycieczki 2014

 

Wycieczka do Sobótki - 5.11.2014

 

Wycieczka do Sobótki mimo listopada zaskoczyła nas przede wszystkim rewelacyjną pogodą.

Kto był  ( 14 osób ) ten wie, kto nie był niech żałuje.

Lasy o tej porze są nieprawdopodobnie piękne i kolorowe.

Zaczęłyśmy jednak od zwiedzania miasteczka, które przeszło naprawdę wielkie przeobrażenie, nowe elewacje kamieniczek, remonty ulic...miło popatrzeć. 

Oczywiście najpierw kawa w hotelu Ślęża, gdzie bardzo sympatyczny pan  przyjął nas z humorem  kawą i  herbatą. Niektórzy od pierwszej chwili słuchali, co ważnego zobaczymy szykując się do tradycyjnego konkursu turystycznego.

Rynek, dwa kościoły, prehistoryczne rzeźby kultowe Ślężan, wreszcie Muzeum Ślężańskie, jest co oglądać. 

Po zwiedzeniu Sobótki wyruszyłyśmy na spacer szlakiem turystycznym na przełęcz pod Wieżycą. 

Dwie najbardziej sprawne turystki wspięły się żółtym szlakiem na Wieżycę, gdzie jest bardzo ciekawa kamienna wieża widokowa. Reszta udała się na spacer czarnym szlakiem okrążającym Ślężę.

Po pół godzinie część wróciła powoli do Domu Turysty PTTK na pierożki a “najsprytniejsza” grupa wraz z piszącą te słowa nie tylko poszła dalej ale przy powrocie znacznie nadłożyła drogi dochodząc niemal do Sobótki...Powrót pod górkę przez chaszcze był pełen emocji.

Na szczęście wszystko się dobrze złożyło, były pierożki, frytki, czeskie piwo, konkurs z nagrodami i droga powrotna do autobusu, skąd bez przeszkód dojechałyśmy do domu.


Zapraszam na następne wycieczki

Majka

 

 


 

Wycieczka   Noworudzkiego  UTW  do  Świdnicy 

 

NUTW przybył do naszego miasta 18.10.2014 r.

Ustalanie programu zajęło nam trochę czasu sporo wcześniej, a był on bardzo napięty.

Chcieliśmy im pokazać wszystko i jeszcze trochę.

Niestety, wszystkiego to nawet my nie widzieliśmy i trzeba było iść na obustronne kompromisy.

Objazd po mieście i okolicy rozpoczął się od oczyszczalni ścieków, gdzie znany nam “chłopek’’  siedzi i...odpoczywa. My już byliśmy u niego z wycieczką w roku 2012 .

Dalsza trasa była już typowo miejska. 

Zwiedzanie Kościoła Pokoju wewnątrz i na zewnątrz odbyło się bardzo sprawnie.

Nie bez znaczenia , jak zwykle, była pogoda, która często jest najważniejszym warunkiem udanej wycieczki.

Dla oszczędności czasu kolejne przejścia do ważnych punktów połączone były z sukcesywnym zwiedzaniem uliczek i kamieniczek Starówki.

Muzeum, jedyne w Polsce bardzo się podobało.

Kolejnym miejscem ważnym dla Świdnicy była wieża ratuszowa, niestety, z powodu awarii windy nie dla wszystkich dostępna. Część uczestników skorzystała z wolnej chwili, żeby napić się kawy.

Dalsza marszruta wiodła do katedry świdnickiej, której zwiedzanie okupione było kilkoma próbami ustalenia czasu i długości trwania pobytu w kościele...nie było to łatwe.

Cierpliwość nasza została jednak nagrodzona...mieliśmy możliwość wejścia na tzw. chór mieszczański i przyjrzenia się z bliska gotyckiemu tryptykowi po gruntownej renowacji.

PO wyjściu z katedry pozostało nam znaleźć szybko nasz autobus, ponieważ w planie mieliśmy jeszcze Makowice.

Bardzo sympatyczny ksiądz opowiedział koleje losu wsi i małego kościółka parafialnego, który pełen jest gotyckich i renesansowych rzeźb nagrobnych wyjątkowej urody ( nasz UTW też już tam był ! ).

Potem było już coraz przyjemniej, czekał na nas obiad w restauracji pałacowej a na zakończenie degustacji win i soku jabłkowego z miejscowej winnicy, naprawdę można polecać.

Bardzo miło spędziłam ten dzień z zaprzyjaźnionymi studentkami i studentami.

Zapraszamy znowu

Majka

PS. Miłym zaskoczeniem był sprzęt użyczony przez NUTW wspomagający głos przewodnika, dzięki temu wszyscy mnie słyszeli nawet na ulicy w trakcie spaceru po Starówce.

 

 


 

Wycieczka  z Noworudzkim UTW do Czech - VI.2014

 

Wycieczka do Czech odbyła się na początku czerwca 2014 r.

Noworudzki UTW zaprosił kilka osób na swój wyjazd.

Logistycznie wyprawy z Nową Ruda są zawsze trudne ale od czasu do czasu się udaje. Kłopot z komunikacją najczęściej uniemożliwia wspólne wyprawy.

Podróżowałyśmy do Kłodzka szynobusem skąd NUTW zabrał nas do autobusu jadącego do Novego Mesta nad Metuji.

Zwiedzanie wspaniałego kompleksu pałacowego i ogrodów zajęło nam sporo czasu. Piękna pogoda pozwała cieszyć się wszystkim co było zaplanowane.

Po zwiedzaniu udaliśmy się pieszo w dolinę rzeki Metuj do Pekla ( Piekło ). Trasa przepiękna, a w dolinie czekał na nas obiad w restauracji Czertovka...udko z kaczki, niezapomniany smak !

Zresztą można zobaczyć czarta na naszej fotce.

Po wycieczce zostałyśmy odwiezione do Kłodzka skąd pociągiem wróciłyśmy wieczorem do Świdnicy pełne wrażeń.

Dziękujemy studentkom i studentom UTW, którzy tak mocno zaangażowali się w naszą wyprawę, a szczególnie Ani Szczepan, która jest dla nas wzorem turystki i organizatorki.

Majka

 

 


 

Wycieczka do Albanii - IX.2014

 

Wyjazd do Albanii na 11 dni z zaprzyjaźnioną grupą nauczycieli emerytów nie miał, jak się wydawało, dla większości naszych uczestniczek wielu niespodzianek...jeździmy ze sobą już ładnych parę lat za granicę.

Podróż troszkę się wydłużyła, zamiast planowanych 28.godzin “zrobiło się" ponad 30 !!!

Wiedzieliśmy już z ubiegłego roku jadąc do Bułgarii, czym to pachnie ale daliśmy radę, wszyscy wrócili.

Albania jednak nas mocno zaskoczyła, to nie Bułgaria czy Chorwacja, nie mówiąc o Grecji czy Hiszpanii.

Kraj pełen jest kontrastów, wiele lat zamknięty był dla Europy i prawie całego świata, nie wszystko mogliśmy sobie wyobrazić.

Popatrzmy na fotki, będziemy mieć mały przedsmak tego, co można zobaczyć na miejscu.

Piękne hotele, przyjazna pogoda, wspaniałe górzyste krajobrazy, rzymskie pozostałości po okresie antyku, a do tego krowy na plaży, bieda, na polach kukurydza i dynie, zrujnowane domy, brak infrastruktury, wszędzie bunkry i schrony po poprzedniej jedynie słusznej komunistycznej epoce, drogi ledwie na początku budowy...Zobaczyć coś takiego w Europie to dzisiaj gratka !

Do tego ceny bardzo przystępne dla naszych kieszeni.

Za kilka lat będzie lepiej, ładniej i drożej. Kto jest gotowy na wyzwanie i przygodę musi się śpieszyć z odwiedzeniem tego pięknego kraju.

Jak zwykle spora grupka naszych studentek ( 12 osób ) jest do obejrzenia na załączonych zdjęciach.

Zapraszam na następne wyprawy

Majka

 


 

Wycieczka do Paczkowa - 11.06.2014 

 

Wycieczka w upalny dzień... ponad 30 stopni na termometrze !!!

Kawa zamówiona była już wcześniej telefonicznie w “Bombonierce”...miejsce świetne pod parasolami po chłodnej, zacienionej stronie Rynku. 

Po krótkim odpoczynku ruszyliśmy na zwiedzanie polskiego Carcassonne. Nazwę miasto zawdzięcza świetnie zachowanym murom obronnym z XIV – XV wieku. Piękne baszty łupinowe, kilka wież bramnych, nie wszystko dotrwało do naszych czasów ale było co podziwiać.

Zwłaszcza, że udało się wejść na wieżę Wrocławską i zobaczyć piękną panoramę miasta i okolic.

Kolejną ciekawostką był Dom Kata, gdzie do obejrzenia była ciekawa ekspozycja sprzętów domowych oraz oczywiście niektóre narzędzia tortur ( jak widać na zdjęciu zostałam poddana jednej próbie...siedzenia na krześle z drewnianymi kolcami ).

Niezwykłym zabytkiem jest kościół farny św. Jana Ewangelisty.

W pierwszej połowie XVI wieku wobec spodziewanego najazdu tureckiego przebudowany został na kościół obronny, obniżono dach, dobudowano mur ze strzelnicami dla dział, wykopano wewnątrz studnię ( na zdjęciu ).

Kościół sprawia wrażenie potężnego zamku obronnego, miało to odstraszyć najeźdźców a w razie ataku kościół miał dać schronienie ludziom.

Następnym niezwykłym miejscem było Muzeum Gazownictwa, jedyne w Polsce, założone w dawnej gazowni, z oryginalnymi piecami, urządzeniami i sprzętem. Przewodnik był również bardzo profesjonalny, oprowadzał i opowiadał z wielkim znawstwem.

Po przerwie obiadowej ruszyliśmy na podbój Starego Paczkowa. W małym wiejskim kościółku mieliśmy okazję podziwiać przepiękny stary ołtarz ze szkoły Wita Stwosza przeniesiony tu z kościoła w Paczkowie.

Powrót w tym strasznym upale był bardzo ryzykowny ,groził nam marsz ruchliwą szosą ok. 4 km, trudno było znaleźć dobre połączenie. Proboszcz ze Starego Paczkowa okazał się aniołem, zawiózł część naszej grupy do Paczkowa. Reszta też została uratowana przez bus jadący tam gdzie trzeba.

W ten sposób nie zagrożeni już niczym doczekaliśmy przyjazdu autobusu relacji Zakopane Świdnica i wróciliśmy cało i bezpiecznie ( prowadziła kobieta ! ) do domu.

Zapraszam na wycieczki w 2014-2015 roku !!!

Majka


Tradycyjnie szynobusem, naszym ulubionym środkiem transportu wróciłyśmy do Świdnicy.

 

 


 

Wycieczka do Legnicy

 14.05.2014 r.

Wycieczka w nieznane była dla nas bardzo inspirująca.

Po przyjeździe do Legnicy tradycyjnie udałyśmy się na poszukiwanie kawy. Miejsce było bardzo ładne a wybór ciast i napojów znakomity.

Dzięki pomocy p. Ryszarda Morawskiego z Legnickiego UTW umówiłyśmy się z p. Franciszkiem Grzywaczem, który przyszedł na spotkanie i obdarował nas przewodnikiem  “Śladami Małej Moskwy “.

Było wesoło, gdy usiłowałam jednocześnie odnaleźć niektóre miejsca i szłam w przeciwną stronę próbując jednocześnie pokazać choćby skrótowo Starówkę tym, którzy jej jeszcze nie widzieli.

Celem naszym było jednak odnalezienie śladów pobytu wojsk radzieckich w Legnicy. Doskonale pamiętamy to również w naszym mieście. Jesienią 2013 r. minęło 20 lat od wyjścia z Legnicy ostatniego żołnierza radzieckiego, wiele miejsc jest już pięknie przebudowanych i ślady znikają.

Najpiękniejsza dzielnica willowa została zajęta przez wojska radzieckie w dniu wkroczenia wojsk w maju 1945 r.

Legniczanie nazywali to miejsce “Kwadratem”.

Pozostał pomnik Wdzięczności dla Armii Radzieckiej nazywany obecnie pomnikiem Braterstwa,  widać go naszych fotkach.

Wędrując uliczkami Kwadratu podziwiałyśmy piękne wille, odremontowane i zadbane.

Tak dotarłyśmy do “Rezydencji Kopcza”, willi gdzie poprzednio był tzw. Dom Prijoma, tutaj spotykały się władze wojsk i tutaj przyjmowano gości ze Związku Radzieckiego. Piękne wnętrza można oglądać dzięki odrestaurowaniu wnętrz, jako że wojska radzieckie opuszczając Legnicę zostawiło wszystko zdewastowane i okradzione z wszelkich sprzętów i wyposażenia  !!!

Trochę tam zabawiłyśmy  i wreszcie opuszczając Kwadrat udałyśmy się przez przepiękny park do restauracji Mała Moskwa,. Tam czekała uczta. Spróbowałyśmy warieników, soljanki, zupy gulaszowej, duszonych mięs a  garnuszek białoruski nie ma już dla nas tajemnic.

Tradycyjnie szynobusem, naszym ulubionym środkiem transportu wróciłyśmy do Świdnicy.

 

   

 

Wycieczka do Nowej Rudy

Skorzystaliśmy z zaproszenia  Noworudzkiego UTW i wybraliśmy się na zwiedzanie tuż po świętach 23 kwietnia.

Przejazd z przesiadkami trochę trwał ale było nam bardzo wesoło.

Turystka Ania z koleżanką przywitała nas na dworcu, od razu wpadłyśmy w wir zwiedzania, najpierw kościół, potem obowiązkowo kawa.  Nasze studentki zostały obdarowane gadżetami z Nowej Rudy, to było bardzo miłe.

Przyszła kolej na ratusz i świetnie odrestaurowane wnętrza, co widać na zdjęciach.

Pracownicy Urzędu Miasta potraktowali nas po królewsku oprowadzając, obdarowując kalendarzami i materiałami o mieście.  Wizyta w informacji turystycznej była również owocna .

Niestety, burza i ulewny długotrwały deszcz zepsuł nam dalsze plany i nie zobaczyłyśmy wszystkiego na co miałyśmy ochotę....ale jeszcze tam wrócimy !  Na szczęście Ania wiedziała co z tym fantem zrobić.  W strugach deszczu udałyśmy się do “Dworu Górnego” gdzie w miłej atmosferze testowałyśmy miejscowe menu.

Nie muszę mówić, że żegnano nas na dworcu !!!

Bardzo dziękujemy.


 

 

 

Wycieczka do Środy  Śląskiej

 

Z początkiem wiosny 26 marca wybraliśmy się do Środy Śląskiej. Wydawało się nam na początku, że podróż będzie długa i uciążliwa, do tego przesiadka we Wrocławiu...okazało się jednak, że czas w miłym towarzystwie biegnie zupełnie inaczej.

Przemarsz przez pola do centrum miasta też okazał się bardzo sympatyczny zwłaszcza przy świetnej pogodzie !

Środa Śląska przywitała nas kawą i deserami w przepięknej kawiarni w Rynku, a już lustra na sufitach były dla nas absolutnym hitem.

Muzeum z tzw. skarbem średzkim przeszło również nasze oczekiwania. Nie dość , że rewelacyjne znalezisko ( w  latach osiemdziesiątych głośne nie tylko w kraju )

zachwyciło wszystkich to pozostałe zbiory muzealne też były warte obejrzenia.

Wystarczy powiedzieć, że zwiedzanie z przewodnikiem trwa standardowo godzinę, a my zwiedzaliśmy całość ponad półtorej godziny. Zainteresowanie było tak duże, że przewodnik z przyjemnością poświęcił nam więcej czasu i dodawał mnóstwo szczegółów o pochówkach sprzed tysięcy lat w okolicach miasta oraz o zbiorach muzealnych. Ponad 7 kilogramów złotych i srebrnych monet oraz złota korona ślubna i inne precjoza z wieków średnich to nie jest zwyczajne znalezisko nawet na warunki europejskie.

Trochę czasu zostało nam na spacer po mieście, kościół św. Andrzeja, fragmenty murów miejskich, ratusz, ciekawy układ Rynku...Wszystko to składa się na bardzo przyjemne wrażenia jakie wywieźliśmy z pobytu w miasteczku.

Majka

 

 

Wycieczka do Żarowa

 

     Wycieczka do Żarowa udała się fantastycznie. Wiadomo, że pogoda to podstawa, a było słonecznie i ciepło.Na przystanku w Żarowie czekała na nas Dorota z Żarowskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku i poprowadziła na spotkanie do siedziby uniwersytetu w Żarowskim Ośrodku Kultury.

     Już w drodze przekazała nam podstawowe wiadomości o mieście.Przyjęcie było niezwykle serdeczne  a spotkanie bardzo sympatyczne. Deser , jakim nas przyjęto, kawa, herbata...palce lizać !!!Obejrzeliśmy kronikę uniwersytetu i umawialiśmy się na następne wycieczki.Sporo osób wraz z prezesem Krysią towarzyszyło nam w tym spotkaniu, a do końca zwiedzania również mieliśmy “obstawę ”.Udaliśmy się na zwiedzanie rozpoczynając od Żarowskiej Izby Historycznej, gdzie byłam umówiona z p. Bogdanem Muchą, opiekunem ekspozycji.Bardzo nas zaskoczył widok potężnych kości miednicy mamuta odnalezionego niedaleko miasta. Oczywiście zbiory są bardziej wszechstronne...polecamy !Bardzo nas ujęło zaangażowanie p. Bogdana, który towarzyszył nam podczas zwiedzania kościoła Najśw. Serca Pana Jezusa oraz zamku, który niestety jest dość zaniedbany.Co ciekawe w zamku jest pomieszczenie wykorzystywane przez “Teatr Bezdomny”, który daje spektakle co tydzień .

     Myślimy o tym, że warto pojechać , aby zobaczyć przedstawienie w ich wykonaniu.

Chyba nie muszę mówić, ze nie skończyło się bez pierożków...

Bardzo dziękujemy studentkom i studentom Żarowskiego UTW, którzy tak mocno zaangażowali się w naszą wyprawę.

Majka

 

 

 

Wycieczka do Makowic


Pięknego słonecznego dnia 6.lutego wybraliśmy się podmiejskim autobusem do Opoczki. Krótka piesza trasa zawiodła nas do Makowic. Piękny, choć malutki kościółek św. Katarzyny Aleksandryjskiej ma wspaniałe renesansowe epitafia. Szkoda jedynie, że jest mocno niedoinwestowany, wymaga remontu.
W pobliżu znajduje się pałac niedawno wyremontowany, w którym jest baza hotelowa oraz restauracja.  Pani zajmująca się pałacem przyjęła nas niezwykle serdecznie i przygotowała poczęstunek, chociaż w sezonie zimowym restauracja otwarta jest wyłącznie na zamówienie.
Wcześniejsze telefony i ustalenia pomogły nam spędzić w restauracji pałacowej miłe chwile.
Bardzo ładnie utrzymane otoczenie pałacu i stawy tak nas zachwyciły, ze zastanawialiśmy się nad zorganizowaniem tam zakończenia roku akademickiego....
Grupa rowerowa już planuje tam piknik !!!
Pogoda była tak piękna , że postanowiliśmy te głupie 7 km do Świdnicy pokonać pieszo !
Zapraszam na następne wycieczki.

Majka

 

 

Nasi partnerzy Strona główna Federacja Zarząd Aktualności Plan zajęć Wycieczki Liderzy Terminarz Wczasy i wycieczki Statut Kultura Sprawozdania
  •